Czytania na niedzielę 31.08.2014

PIERWSZE CZYTANIE   (Jr 20,7-9)

Czytanie z Księgi Jeremiasza

Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść; ujarzmiłeś mnie i przemogłeś. Stałem się codziennym pośmiewiskiem, wszyscy mi urągają. Albowiem ilekroć mam zabierać głos, muszę obwieszczać: Gwałt i ruina! Tak, słowo Pańskie stało się dla mnie codzienną zniewagą i pośmiewiskiem. I powiedziałem sobie: Nie będę Go już wspominał ani mówił w Jego imię! Ale wtedy zaczął trawić moje serce jakby ogień, nurtujący w moim ciele. Czyniłem wysiłki, by go stłumić, lecz nie potrafiłem.


PSALM RESPONSORYJNY   (Ps 63,2-6.8-9)

REFREN:   Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza

Boże mój, Boże, szukam Ciebie
i pragnie Ciebie moja dusza.
Ciało moje tęskni za Tobą,
jak ziemia zeschła i łaknąca wody.

Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni,
by ujrzeć Twą potęgę i chwałę.
A Twoja łaska jest cenniejsza od życia,
więc sławić Cię będą moje wargi.

Będę Cię wielbił przez całe me życie
i wzniosę ręce w imię Twoje.
Moja dusza syci się obficie,
a usta Cię wielbią radosnymi wargami.

Bo stałeś się dla mnie pomocą
i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie:
Do ciebie lgnie moja dusza,
prawica Twoja mnie wspiera.



DRUGIE CZYTANIE   (Rz 12,1-2)

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej. Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe.


ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ    (Ef 1,17-18)

Niech Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa przeniknie nasze serca swoim światłem, abyśmy wiedzieli, czym jest nadzieja naszego powołania.



EWANGELIA   (Mt 16,21-27)

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi iść do Jerozolimy i wiele cierpieć od starszych i arcykapłanów, i uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie. Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie. Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda każdemu według jego postępowania.


Medytacja nad Słowem

Po dzień dzisiejszy prawda o Mesjaszu cierpiącym i umierającym jest nie do zaakceptowania przez stronę żydowską, choć szereg tekstów Starego Testamentu to zapowiada. Uczniom Jezusa też trudno było zaakceptować taką wizję mesjasza, jaką Jezus przed nimi roztoczył: nie przyjmowali konieczności Jego cierpienia i śmierci, nie rozumieli, co to znaczy, że ma z martwych powstać.

Podobnie i w naszym życiu kierowanym wiarą potrzeba może nie tyle wiedzy teologicznej, co raczej postawy dziecka, które ufa, że jego tata wie, co robi.

Sformułowanie: „zaprzeć się samego siebie” oznacza: nie szukać własnej wygody i korzyści.

Z kolei „brać swój krzyż” to inaczej: codziennie podejmować wymogi i trudy chrześcijańskiego życia i w ten sposób kroczyć za Jezusem.

Bo kto chce zachować swoje życie wyłącznie w wymiarze doczesnym, ziemskim, ten straci życie wieczne z Bogiem, a kto – patrząc po ludzku – będzie tracił swoje życie doczesne, swoje zdrowie, czas, pieniądze, dla dobra innych ludzi, dla dobra rodziny, ze względu na Chrystusa, żyjąc wymogami chrześcijańskiego życia – ten zachowa swe życie w wieczności.

Może więc warto którego dnia usiąść spokojnie i przeliczyć bilans swoich strat i zysków?


ks. Wojciech Michniewicz
Blog autora: anaideia2.blogspot.com


ZAMYŚLENIA


Rozczarowanie, frustracja to smutne doświadczenia, które, wcześniej czy później, stają się udziałem każdego z nas. Myślę, iż nikt z nas nie może powiedzieć, że nie był nigdy rozczarowany. Entuzjazm, zapał trwa krótko, a później często dopada nas zniechęcenie i zawód. Nawet sfera wiary nie jest od tego wolna. Dzisiejsze czytania mówią o tym wyraźnie.

Rozumowanie św. Piotra jest po ludzku poprawne, więcej, chce on dobra swego Mistrza, dlatego stara się Go odwieść od zamysłu udania się do Jerozolimy, gdzie miałby cierpieć, umrzeć i zmartwychwstać. Piotr po prostu chce Mu oszczędzić tego wszystkiego. Nie tylko, że nie zgadza się z planem Bożym, ale jeszcze próbuje Boga skierować na własne tory myślenia, a to ma w sobie zakusy szatańskie, stąd gwałtowna reakcja Jezusa: „Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie”. Aby więc ukazać właściwy porządek myślenia Chrystus mówi: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje”.

„Ten, kto odkrył Chrystusa, musi prowadzić do Niego innych. Nie można zachować wielkiej radości tylko dla siebie. Trzeba ją przekazywać. W rozległych regionach świata obserwujemy dziś dziwne zapomnienie Boga. Wydaje się, że i bez Niego wszystko działa. Jednocześnie występuje jednak poczucie frustracji, niezadowolenia ze wszystkiego i ze wszystkich. I niekiedy wyrywa się okrzyk: To niemożliwe, że tak wygląda życie! To naprawdę niemożliwe. I tak obok zapomnienia o Bogu mamy swoisty boom religijności. Nie chcę podważać wartości wszystkiego, co się w tym zawiera. Może być w tym również szczera radość z odkrycia. Ale, prawdę mówiąc, nierzadko religia staje się niemal produktem konsumpcyjnym. Wybiera się to, co się podoba, a niektórzy potrafią również czerpać z tego korzyści. Ale religia poszukiwana «na własną rękę» w ostateczności nie może nam pomóc. Jest wygodna, ale gdy przychodzi kryzys, pozostawia nas samym sobie. Pomagajcie ludziom odkrywać prawdziwą gwiazdę, która wskazuje nam drogę: Jezusa Chrystusa!” (Benedykt XVI, 21.08.2005)

ks. Tadeusz Golecki


MASS-MEDIA
POD TWOJĄ OBRONĘ
RADIO I
DROGI MIŁOSIERDZI
KSIĘGARNIA ŚW. JERZEGO