Czytania na dzień 30.08.2014

PIERWSZE CZYTANIE    (1 Kor 1,26-31)

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu! Niewielu tam mędrców według oceny ludzkiej, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych. Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć; i to, co nie jest szlachetnie urodzone według świata i wzgardzone, i to, co nie jest, wyróżnił Bóg, by to co jest, unicestwić, tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga. Przez Niego bowiem jesteście w Chrystusie Jezusie, który stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem, aby, jak to jest napisane, w Panu się chlubił ten, kto się chlubi.


PSALM RESPONSORYJNY   (Ps 33,12-13.18-21)

REFREN:    Szczęśliwy naród wybrany przez Pana

Błogosławiony lud, którego Pan jest Bogiem,
naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie.
Pan spogląda z nieba,
widzi wszystkich ludzi.

Oczy Pana zwrócone na bogobojnych,
na tych, którzy czekają na Jego łaskę.
Aby ocalił ich życie od śmierci
i żywił ich w czasie głodu.

Dusza nasza oczekuje Pana,
On jest naszą pomocą i tarczą.
Raduje się w Nim nasze serce,
ufamy Jego świętemu imieniu.



ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ     (Ef 1,17-18)

Niech Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa przeniknie nasze serca swoim światłem, abyśmy wiedzieli, czym jest nadzieja naszego powołania.


EWANGELIA     (Mt 25,14-30)

Słowa Ewangelii według św. Mateusza

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść: Pewien człowiek, mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obrót i zyskał drugie pięć. Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana. Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi. Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i rzekł: Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem. Rzekł mu pan: Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana! Przyszedł również i ten, który otrzymał dwa talenty, mówiąc: Panie, przekazałeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem. Rzekł mu pan: Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana! Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: Panie, wiedziałem, żeś jest człowiek twardy: chcesz żąć tam, gdzie nie posiałeś, i zbierać tam, gdzieś nie rozsypał. Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność! Odrzekł mu pan jego: Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że chcę żąć tam, gdzie nie posiałem, i zbierać tam, gdziem nie rozsypał. Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność. Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz - w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

Medytacja nad Słowem

Gospodarz dał każdemu z trzech sług różną ilość talentów, „każdemu stosownie do jego własnej możliwości” zarabiania, pomnażania tych dóbr. Nie było to zatem arbitralne i przypadkowe rozdanie, ale przemyślane, uwzględniające ich możliwości i zdolności. Dlatego jeden otrzymał pięć, drugi dwa, a trzeci tylko jeden talent. Gdyż tyle właśnie – w opinii ich pana – każdy z nich był w stanie dobrze wykorzystać.

Dziękuję Ci, Panie, za te słowa. Bo one oznaczają, że nie żądasz od nikogo ponad to, co mu dałeś i o czym wiesz, że leży niejako w jego mocy, aby to pomnożyć i dobrze wykorzystać. Nie żądasz od człowieka rzeczy niemożliwych, ale pragniesz też, by pracował i pomnażał otrzymane od Ciebie dary i dobra, by nie był gnuśny i leniwy.

Pomóż nam, Panie, pomnażać to, co otrzymaliśmy od Ciebie, nie zmarnować Twych darów.

Kolejną prawdą, którą przekazuje dzisiejsza Ewangelia, jest ta, że wcześniej czy później Bóg jako gospodarz wezwie do siebie swoje sługi i rozliczy każdego z nich z wykorzystania otrzymanych talentów. Nie będzie tu przedawnienia, nie będzie zapomnienia. Nie można zatem sobie przewrotnie powiedzieć, że Bóg będzie miłosierny i rozliczenie nie nastąpi.

Zarówno ten, który otrzymał pięć talentów, jak i ten, który otrzymał dwa talenty, usłyszeli identyczną pochwałę od gospodarza. Pomnożyli bowiem w 100% otrzymane wcześniej od niego dary. Ten, kto więcej przyniósł, nie otrzymał większej pochwały niż ten, co przyniósł mniej. Nie liczy się bowiem ilość przyniesionych dóbr, ale ich odpowiednie pomnożenie stosownie do posiadanych możliwości. To wydaje się być kluczowe zdanie tego opowiadania.

Nie wystarczy więc, że będę „trochę” pracował i „coś tam” robił. To ma być praca efektywna: „podwojenie” Bożych darów. A ponieważ nie wiem dokładnie, jaką miarą jest owo „podwojenie”, muszę pracować intensywnie, „nie zasypiać gruszek w popiele”.

Proszę Cię, Panie, o łaskę pracy efektywnej, a nie: efektownej. O łaskę takiej pracy na każdym polu: materialnym i duchowym.

Jeżeli zaś czuję, że nie jestem w stanie pomnożyć tych talentów, to przynajmniej powinienem oddać je w ręce tych, którzy potrafią nimi rozporządzić, w ręce „bankierów”. Można tu pomyśleć o kierowniku duchowym, który odpowiednio je rozezna i pomoże rozwinąć. Skoro sam nie potrafię tego dobrze uczynić, to może winienem zwrócić się do tych, którzy to potrafią?


ks. Wojciech Michniewicz
Blog autora: anaideia2.blogspot.com


MASS-MEDIA
POD TWOJĄ OBRONĘ
RADIO I
DROGI MIŁOSIERDZI
KSIĘGARNIA ŚW. JERZEGO