Czytania na dzień 25.05.2015

PIERWSZE CZYTANIE   (Rdz 3,9-15.20) lub (Dz 1,12-14)

Czytanie z Księgi Rodzaju

Gdy Adam zjadł owoc z drzewa zakazanego, Pan Bóg zawołał na niego i zapytał go: Gdzie jesteś? On odpowiedział: Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się. Rzekł Bóg: Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść? Mężczyzna odpowiedział: Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem. Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty: Dlaczego to uczyniłaś? Niewiasta odpowiedziała: Wąż mnie zwiódł i zjadłam. Wtedy Pan Bóg rzekł do węża: Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę. Mężczyzna dał swej żonie imię Ewa, bo ona stała się matką wszystkich żyjących.

lub

Czytanie z Dziejów Apostolskich

Gdy Jezus został wzięty do nieba, Apostołowie wrócili do Jerozolimy z góry, zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej. Przybywszy tam weszli do sali na górze i przebywali w niej: Piotr i Jan, Jakub i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Szymon Gorliwy, i Juda, /brat/ Jakuba. Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego.



PSALM RESPONSORYJNY
   (Ps 87,1-3.5-6)

REFREN: Kościół nie zginie, Bóg jest w jego wnętrzu.
lub Tyś wielką chlubą Kościoła świętego.

Gród Jego wznosi się na świętych górach:
umiłował Pan bramy Syjonu
bardziej niż wszystkie namioty Jakuba.
Wspaniałe rzeczy głoszą o tobie,
miasto Boże.

O Syjonie powiedzą: "Każdy człowiek narodził się na nim,
a Najwyższy sam go umacnia".
Pan zapisuje w księdze ludów:
"Oni się tam narodzili".


ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
  (Łk 1,28)

Szczęśliwa Dziewico, która porodziłaś Pana, błogosławiona Matko Kościoła, Ty strzeżesz w nas Ducha Twojego Syna, Jezusa Chrystusa.


EWANGELIA
   (J 2,1-11)

Słowa Ewangelii według świętego Jana

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina. Jezus Jej odpowiedział: Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja? Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: Napełnijcie stągwie wodą! I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu! Oni zaś zanieśli. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem - nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli - przywołał pana młodego i powiedział do niego: Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory. Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.


Medytacja nad Słowem

Wesele w Kanie Galilejskiej jest okazją do dokonania pierwszego „znaku” przez Jezusa. Jan, autor opisu, nie mówi tu o cudzie, ale o „znaku”, bo ma on wskazywać na Bożą moc i Boże posłannictwo Jezusa.

Generalnie św. Jan unika w swojej Ewangelii mówienia o „cudach” Jezusa: to zawsze są „znaki” Jego Bóstwa. Inaczej mówiąc, Jezus objawia przez nie swoją „chwałę”.

Jezus dokonuje zatem tego pierwszego znaku na wyrażoną sercem, ale nie ustami, prośbę Maryi: „nie mają już wina”. Brak wina na weselu – które na ogół trwało siedem dni – oznaczał poważny nietakt wobec zaproszonych gości, brak przygotowania ze strony nowożeńców i ich rodziny. Można by to było nawet odczytać jako chęć jak najrychlejszego pozbycia się gości z własnego domu.

Maryja kobiecym okiem zauważa zmartwienie państwa młodych, zwraca się więc do Jezusa. Jego reakcja jest wyrażona na sposób typowo semicki – można ją oddać jako: co my mamy z tym wspólnego? Jeszcze nie nadeszła moja „godzina”, czyli jeszcze nie nadszedł czas, abym rozpoczął swą działalność cudotwórczą przewidzianą w planach Ojca.

A jednak Jezus dokonuje tego pierwszego znaku ze względu na swą Matkę, pokazując przez to, że jest ona najlepszą orędowniczką u Jego Serca w trudnych sprawach. Bo Jezus nie jest w stanie niczego odmówić swej Matce.

Bo Bóg Ojciec nie jest w stanie niczego odmówić Matce swego Syna.

Warto o tym pamiętać przy okazji naszych rozmów z Bogiem.


ks. Wojciech Michniewicz
Blog autora: anaideia2.blogspot.com

lub  (J 19,25-27)

Obok krzyża Jezusa stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.


Medytacja nad Słowem

Św. Jan Apostoł przedstawia w swojej Ewangelii zaledwie dwie sceny z udziałem Matki Bożej (dodajmy - obie bardzo ważne). Pierwsza, to wesele w Kanie Galilejskiej, które ukazuje nam pośrednictwo Maryi, druga - w zakończeniu Ewangelii - to scena pod krzyżem, gdy Jezus powierza swą Matkę pod opiekę Janowi i vice versa. Ta scena z kolei pokazuje nam Maryję nie tylko jako Matkę Jezusa, ale też jako Matkę Kościoła, czyli wspólnoty wiary. Dlaczego? Ponieważ już Ojcowie Kościoła i pisarze kościelni pierwszych wieków podają, iż w osobie Jana pod krzyżem jest symbolicznie obecny każdy chrześcijanin.

Kiedy więc Jezus zwraca się do Matki mówiąc: "oto syn twój", to tym samym oddaje Jej pod opiekę nie tylko Jana, ale każdego z nas. Z woli Jezusa Maryja ma opiekować się nami wszystkimi, całym Kościołem. Możemy być tego absolutnie pewni. Ona nigdy nas nie opuści.

Z drugiej strony, skoro Jezus zwracając się do Jana mówi: "oto matka twoja", to oznacza, że Maryja od tego momentu staje się - z woli Jezusa - matką każdego chrześcijanina, każdego z nas. Winniśmy więc Ją jako naszą Matkę czcić i szanować. To jest z kolei nasz obowiązek. Jak najlepiej możemy to uczynić? Gdy pójdziemy za Jej radą wypowiedzianą do sług w Kanie Galilejskiej: "uczyńcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2,5). Uczyńmy wszystko, cokolwiek nam powie Jezus, Jej Syn.

Dzisiejsza ewangelia mówi nam zatem, że Maryja jest i Matką Mesjasza, i Matką Kościoła; naszą Matką. Jak zatem wygląda moja miłość do Matki?


ks. Wojciech Michniewicz
Blog autora: anaideia2.blogspot.com


lub (Łk 1, 26-38)

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, . Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca. Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! Wtedy odszedł od Niej anioł.


Medytacja nad Słowem

Tylko dwaj Ewangeliści, św. Łukasz i św. Mateusz, zamieszczają w swoich opisach tzw. Ewangelię Dzieciństwa Jezusa. Są to zawsze pierwsze rozdziały ich ksiąg. Różnią się one od siebie diametralnie, bo różni są odbiorcy tych tekstów.

Łukasz pisze do tzw. etnochrześcijan, czyli chrześcijan wywodzących się z pogaństwa, dlatego nie motywuje swych słów cytatami ze Starego Testamentu, bo ten dla pogan nie stanowił żadnego argumentu. Stąd u Łukasza zwiastowanie dokonuje się w Nazarecie, a nie w Betlejem, a jego odbiorcą jest Maryja, a nie Józef, jak u św. Mateusza.

Łukasz podkreśla wyniesienie w godności Maryi – prostej kilkunastoletniej dziewczyny z Nazaretu, która pochodziła z rodu kapłańskiego Lewiego, a nie z rodu Dawida, jak jej mąż, Józef.

I chociaż anioł zwraca się do niej cały czas niemalże w trybie rozkazującym: „poczniesz, porodzisz, nazwiesz”, to jednak bez jej zgody Boża historia zbawienia człowieka utknęłaby w martwym punkcie.

Odpowiedź Maryi: „oto ja służebnica (dosł. ‚niewolnica’) Pańska, niech mi się stanie według twego słowa!”, zawiera dwa ważkie elementy. Po pierwsze, Maryja rezygnuje z własnych planów życiowych, pragnie podporządkować swoje życie Bogu, stać się „nie-wolnicą Pańską”, czyli kimś, kto wręcz nie ma własnej woli, dla którego jedyną wolą jest wola jego Pana.

Po drugie, czyni to z ogromnym zaangażowaniem emocjonalnym i radosnym pragnieniem swego młodzieńczego serca, jak na to wskazuje wykorzystany w tekście greckim czasownik w formie życzeniowej (optativus). Jej zatem gorącym pragnieniem i życzeniem jest, by Bóg zechciał zrealizować na niej to wszystko, co przed chwilą zapowiedział.

Od tego zatem momentu, gdy Maryja wypowiada Bogu swoje „tak”, żadna sprawa nie będzie niemożliwa do wyproszenia u Boga.


ks. Wojciech Michniewicz
Blog autora: anaideia2.blogspot.com


MASS-MEDIA
POD TWOJĄ OBRONĘ
RADIO I
DROGI MIŁOSIERDZI
KSIĘGARNIA ŚW. JERZEGO