Hierarcha podkreślał w homilii, że podstawową misją Jezusa Chrystusa było odkupienie człowieka z grzechu pierworodnego, pojednanie go na nowo z Bogiem, przywrócenie człowiekowi utraconej godności dziecka Bożego i zwrócenie jego serca ku miłosiernemu Bogu.

„O ile odkupienie człowieka przez krzyż Jezusa Chrystusa dokonało się bez udziału człowieka, o tyle już budowanie jedności z Bogiem i korzystanie z miłosierdzia Bożego, pozostaje w gestii człowieka. To człowiek musi sobie uświadamiać swoją kondycję duchową i korzystać z miłosierdzia Bożego, aby oczyszczać się nieustannie z grzechów” - mówił.

Arcybiskup zauważył, że współczesny człowiek boi się świadomości grzechu, broni się przed nią i często odrzuca naukę i prawdę o grzechu. „Wielu uznaje, że mówienie o grzechu nie ma sensu, bo grzechu nie ma. Nierzadko przy spowiedzi słyszy się penitenta, który mówi, że nie wie z czego ma się spowiadać, nie czuje w sobie żadnego grzechu. Cokolwiek człowiek by nie czynił i nie mówił, grzech pozostaje grzechem a człowiek, bez pomocy Bożej, nie jest w stanie się od niego uwolnić” - stwierdził. I dodał: „Pomaga mu w tym Duch Święty. Bóg Ojciec objawia człowiekowi, jak bardzo pragnie wspólnoty z człowiekiem. Stąd, to Duch Święty pobudza człowieka grzesznego do nawrócenia, odstąpienia od zła i pojednania z Bogiem”.

Przypomniał że, Bóg bardzo pragnie pojednania z człowiekiem, o czym świadczą słowa wypowiedziane przez Jezusa do siostry Faustyny zapisane w Dzienniczku: „(…) Niech się nie lęka zbliżyć do mnie żadna dusza, choćby grzechy jej były jak szkarłat. Miłosierdzie moje jest tak wielkie, że przez całą wieczność nie zgłębi go żaden umysł, ani ludzki, ani anielski”.

Idąc za nauczaniem ks. Michała Sopoćki wyjaśniał, że sakrament pojednania jest sakramentem miłosierdzia Bożego, w którym człowiek „przekształca się, na nowo stwarza i odradza wewnętrznie, z grzesznika staje się dzieckiem Bożym i nową, zupełnie odmienną istotą”.

Metropolita apelował, aby sakramentu pojednania nie traktować rutynowo, ani też „nie podchodzić do niego jako do czystej praktyki wymazania brudów sumienia i odbycia pokuty”. „Nie można w Sakramencie pojednania postrzegać Boga tylko jako Sędziego, «który za dobre wynagradza a za złe karze». Sakrament pojednania to nie sąd nad człowiekiem, ani nad jego czynami. Kto tak podchodziłby do sakramentu pojednania nie tylko, że nie przeżyje głębi tego sakramentu, ale zniechęci się do niego, i w konsekwencji, wcześniej czy później, odstąpi od praktykowania go, a zaniechanie uzna za uwolnienie się od przykrego upokarzania związanego z wyznawaniem grzechów” – tłumaczył.

„Sakrament pojednania – mówił abp Wojda - jest osobowym spotkanie człowieka z Bogiem, dobrym Ojcem. W Sakramencie pojednania dokonuje się spotkanie człowieka z Bogiem w Jezusie Chrystusie, spotkanie w którym pokora człowieka wyznającego grzechy spotyka się z niezmierzoną miłością i miłosierdziem Boga, który pragnie człowiekowi pomóc, który pragnie człowieka uwolnić od jego słabości i dać mu zakosztować życia w Bogu”.

Podkreślał, że człowiek potrzebuje sakramentu pojednania, aby zrozumieć, że zdradził Boga, ale też aby zrozumieć, że Bóg nigdy nie odwraca od nas swojego oblicza, nie odmawia nam swojego przebaczenia, nie przestaje nas kochać i nie przestaje nam okazywać swojej wielkiej miłości.

„Tylko ten, kto zaznał w sakramencie pojednania czułego uścisku miłosiernego Ojca, sam staje się orędownikiem miłosierdzia. Kto doświadczył przebaczenia, jest w stanie innym przebaczyć. Wybaczając zaś innym, doznaje wewnętrznego uzdrowienia i Bożego pokoju. Nie brońmy się, gdy Bóg pragnie nas dotknąć swoją miłością miłosierną!” – zakończył Pasterz Kościoła białostockiego.

Mszę św. w 11. rocznicę beatyfikacji ks. Michała koncelebrował abp senior Edward Ozorowski, bp Henryk Ciereszko oraz kilkudziesięciu kapłanów.

W modlitwie wraz z mieszkańcami miasta uczestniczyli przedstawiciele władz miasta, służb mundurowych, nauczyciele i uczniowie z białostockich szkół, harcerze oraz poczty sztandarowe.

Śpiewom przewodniczyły połączone chóry szkolne z programu „Śpiewający Białystok” pod dyrekcją Doroty Tymińskiej.

Po Mszy św. kapłani i wierni modlili się przy grobie abp. Edwarda Kisiela, pierwszego metropolity białostockiego w przypadającą w tym dniu 26. rocznicę jego śmierci.