Jak mówił podczas otwarcia wystawy Metropolita Białostocki abp Tadeusz Wojda, wkład księży z Wileńszczyzny w obronę Żydów to temat niezwykle ważny, choć nie do końca opracowany. Podkreślał, że najpierw diecezja, a następnie Archidiecezja Białostocka jest dziedzictwem Archidiecezji Wileńskiej, dlatego „tradycje wileńskie są tu bardzo żywe. Historia Wileńszczyzny bardzo mocno odbija się w tutejszej historii" - stwierdził.

Współautor wystawy, ks. dr Tadeusz Krahel wyjaśniał, że przygotowując materiał do książki o martyrologii kapłanów archidiecezji wileńskiej w trakcie II wojny światowej i opracowując biogramy poszczególnych kapłanów znalazł informacje o kilkudziesięciu duchownych, którzy pomagali Żydom. „Ten temat wydał mi się wręcz pilny do opracowania" - dodał, zauważając, że jednocześnie też trudny, bo przed II wojną światową archidiecezja wileńska obejmowała swoim zasięgiem oprócz Litwy także część terenu Białorusi i Polski. Z tego względu trudno było mu dotrzeć do wszystkich parafii i materiałów źródłowych. Zaznaczył jednak, że wciąż kontynuuje poszukiwania.

Ks. Krahel przypomniał, że w trakcie niemieckiej okupacji księża starali się pomagać Żydom w różny sposób. Jak wyjaśniał pomoc ta była bardzo różnorodna i jej formy zależały od okoliczności i czasu. Mogła ona polegać na znalezieniu schronienia, czy zdobyciu fałszywych dokumentów. Na obszarach, gdzie Niemcy weszli po okupacji sowieckiej, w pierwszych dniach chodziło przede wszystkim o pacyfikowanie nastrojów społecznych.

Ks. Krahel wskazywał, że wielu ludzi kojarzyło Żydów z aparatem komunistycznym, w który niektórzy z nich zaangażowali się po wejściu Armii Czerwonej. Wielu miało poczucie krzywdy doznanej od żydowskiej społeczności w okresie władzy bolszewickiej. "Postawa duchowieństwa była wówczas bardzo ważna. Właśnie duchowni najskuteczniej mogli wpływać na swoich wiernych, by nie dopuścić do odwetu" - stwierdził duchowny.

Przywołał też przykłady księży, którzy stawali w obronie społeczności żydowskiej. "Mój profesor z seminarium, ks. Hipolit Chruściel, który wówczas był wikarym w Wornianach, opowiadał, że zatrzymał młodych ludzi, którzy chcieli ukarać Żydów jako sowieckich kolaborantów. Odważnie w obronie Żydów występował również ks. Franciszek Bryx, proboszcz w Knyszynie. Podobnie było w wielu w innych miejscowościach” - mówił współautor wystawy.

Ks. Krahel zwrócił uwagę, że w przedwojennej rzeczywistości tzw. antysemityzm miał przede wszystkim podstawy ekonomiczne i nie miał on nic wspólnego z nienawiścią na tle rasowym czy religijnym. Toczyła się natomiast wyraźna rywalizacja o handel. Angażowali się w nią również księża, którzy chcieli uchronić parafian od żydowskich pośredników w sprzedawaniu swoich towarów - przyznał duchowny podkreślając, że okupacja całkowicie zmieniła tę rzeczywistość.

Duchownny zwrócił uwagę, ze tak polskie, jak i żydowskie społeczeństwo znalazło się w dramatycznej sytuacji. Polacy, choć sami byli zagrożeni, byli całkowicie zszokowani tragedią i skalą prześladowań Żydów, które rozpoczęły się na tych terenach od razu po wkroczeniu Niemców. "Trzeba przyznać, że bardzo wielu naszych rodaków było wówczas stać na tę chrześcijańską postawę, jaką było świadczenie pomocy zagrożonym Żydom. Musimy pamiętać, że żeby uratować kogokolwiek, trzeba było bardzo wiele osób. Duchowieństwo było bardzo ważnym elementem tego łańcucha” – stwierdził duchowny.

Wystawa „Sprawiedliwi. Kapłani archidiecezji wileńskiej ratujący Żydów w okresie okupacji niemieckiej (1941-1944)” upamiętnia ponad 70 kapłanów pomagających Żydom, przybliżając biogramy kilkunastu z nich. Prezentuje sylwetki księży, których wyróżniono medalem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”, przyznawanym przez instytut Yad Vashem. Są to: ks. Jan Sielewicz, dziekan i proboszcz z Wornian, ks. Witold Szumczukiewicz, wikariusz z Rukojń i jezuita Adam Stark ze Słonima.

Autor wystawy wskazał również na abp. wileńskiego Romualda Jałbrzykowskiego, który swoją postawą pokazywał kapłanom, i nie tylko, że należy pomagać innym, zwłaszcza tym, którzy są bardziej narażeni na prześladowania.

Przybliżył także postać patrona Białegostoku, bł. ks. Michała Sopoćkę, który podczas wojny z pomocą sióstr urszulanek w Wilnie i w Czarnym Borze czynnie pomógł wielu osobom żydowskiego pochodzenia. Zarówno ochrzczonym, jak i nieochrzczonym dostarczał metryki chrztu św. i dowody osobiste, skierowując niektórych do znajomych na wsi, gdzie przetrwali do końca wojny. Angażował też w tę pomoc zaufanych kapłanów.

Ksiądz Sopoćko ratował Żydów do 3 marca 1942 r., kiedy to uniknął uwięzienia razem z profesorami i alumnami Seminarium Duchownego w Wilnie i schronił się w Czarnym Borze i pod opieką Sióstr Urszulanek przetrwał okupację niemiecką.

Wystawę, której autorami są ks. dr Tadeusz Krahel i dr Waldemar F. Wilczewski otworzył w piątek, 22 marca dr Paweł Warot, naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Narodowej IPN.

Podczas otwarcia Dyrektor Oddziału IPN w Białymstoku dr hab. Piotr Kardela przypomniał, że „rolą Instytutu Pamięci Narodowej jest przywracanie pamięci o współobywatelach, zwłaszcza tych, których pochłonęła Zagłada”.


Wystawę można oglądać do końca miesiąca w Centrum Wystawienniczo-Konferencyjnym Archidiecezji Białostockiej przy ul. Kościelnej 1A  w godz. 9.00-15.00 (oprócz 25 marca).