Wskazując w homilii na patrona strażaków, św. Floriana, metropolita białostocki podkreślał, że jako żołnierzowi armii cesarza rzymskiego Dioklecjana „nie brakowało odwagi nie tylko na polach bitewnych i w realizacji zadań służbowych, wyznaczanych przez wojskowych dowódców, ale także w dochowaniu wierności Bogu i Jego przykazaniom. Florian nie zawahał się stanąć w obronie braci żołnierzy, którzy byli prześladowani za przynależność do wspólnoty wyznawców Chrystusa”.

„Dobrze wypełniając zadania służbowe, pozostał wierny chrześcijańskim ideałom miłości Boga i bliźniego. Ponadto nie zataił swojej wiary i bliskiej mu hierarchii wartości; przyznał się publicznie do wiary w Boga, choć przyszło mu za to zapłacić najwyższą cenę” – zaznaczał.

Zwracając się do druhen i druhów mówił, że ich obecność w świątyni na Mszy św. z okazji dorocznego Dnia Strażaka jest potwierdzeniem tego, że publicznie przyznają się do swojej wiary. „Nie jest to coś nadzwyczajnego. Wielu z was regularnie angażuje się na różne sposoby w życie parafialne – nie tylko podczas liturgii, ale także spiesząc z bezinteresowną pomocą lokalnej wspólnocie parafialnej, za co serdecznie dziękuję” – dodał.

Abp Guzdek zwrócił też uwagę, że wielu strażaków, pytanych o najgłębsze motywy służby i poświęcenia w niesieniu pomocy potrzebującym wyznaje, że źródłem takiej postawy jest chrześcijańskie wychowanie, oparte na prawdach Ewangelii. „Zainspirowani przypowieścią o dobrym Samarytaninie, nie przechodzicie obojętnie wobec zranionych, pokrzywdzonych przez los i oczekujących pomocy. W służbie potrzebującym jesteście gotowi poświęcić swoje życie, wszak Jezus powiedział, że miarą miłości doskonałej jest ofiarowanie życia w służbie bliźnim” – mówił.

„Niestety w naszej Ojczyźnie są i tacy, których jedynie wargi są pobożne, a serca stały się bezbożne. Jedni zajmują pierwsze miejsca w świątyniach i ogrzewają się w blasku religijnych sztandarów, kiedy jest im to potrzebne w osiągnięciu doraźnego zysku. Inni, by zyskać doraźne poparcie części społeczeństwa, prowadzą także jawną walkę z religią i Kościołem, podejmując działania, które są zaprzeczeniem hałaśliwych deklaracji o tolerancji i budowaniu wspólnoty narodowej” – stwierdził dalej.

Na zakończenie podziękował strażakom za wierność Bogu i ewangelicznym wartościom: „Dziękuję za to, że czcicie i naśladujecie waszego Patrona nie tylko wargami, ale nade wszystko sercem i szlachetnymi czynami. Wypełniajcie dalej jak najlepiej swoje służbowe zadania, a także – podobnie jak św. Florian, miejcie odwagę publicznie przyznawać się do Chrystusa i Kościoła” – życzył.

Mszę św. koncelebrowali kapelani Straży Pożarnej województwa podlaskiego, ks. Wojciech Ejsmont i ks. Dariusz Mateuszuk. We wspólnej modlitwie uczestniczył także kapelan z Kościoła prawosławnego.

Obecni byli przedstawiciele lokalnych władz, komendanci Państwowej Straży Pożarnej, reprezentanci Ochotniczych Straży Pożarnych oraz liczni strażacy, a także przedstawiciele służb mundurowych innych formacji. Nawę główną wypełniły poczty sztandarowe.

Obchody swoim występem uświetniła białostocka Miejska Orkiestra Dęta.

Dalsza część obchodów odbyła się na placu przy pomniku marszałka Józefa Piłsudskiego, gdzie wręczane były odznaczenia, wyróżnienia i awanse dla strażaków i osób zasłużonych dla ochrony przeciwpożarowej z Białegostoku i województwa podlaskiego.

W województwie podlaskim jest blisko 1100 strażaków Państwowej Straży Pożarnej i ponad 20 tys. strażaków-ochotników.