Pielgrzymowanie rozpoczęła Eucharystia w kościele pw. Najświętszego Serca Jezusa w Białymstoku. Miejsce to jest związane z historią szerzenia kultu Bożego Miłosierdzia w mieście oraz z działalnością bł. ks. Michała Sopoćki.

Łączyła go bliska współpraca z ks. Aleksandrem Syczewskim, ówczesnym duszpasterzem związanym z parafią Najświętszego Serca Jezusa. Obu kapłanów cechowały gorliwość duszpasterska, patriotyzm oraz szczególna troska o wychowanie młodzieży i pogłębioną formację katolicką świeckich.

Dzięki życzliwości ks. Syczewskiego bł. Michał Sopoćko mógł otoczyć opieką grupę nauczycielek i katechetek wywodzących się ze środowiska sodalicyjnego. Włączyły się one w apostolstwo na rzecz szerzenia kultu Bożego Miłosierdzia. Ich modlitwa i zaangażowanie przyczyniły się do tego, że nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego mogło w Białymstoku przetrwać i rozwijać się także w trudnych latach.

Jak przypomniał ks. Adam Szot, w kościele Najświętszego Serca Jezusa już w 1949 r. zawieszono obraz Jezusa Miłosiernego. Jest to najstarszy zachowany w Białymstoku wizerunek Chrystusa Miłosiernego. W świątyni tej powstało jedno z pierwszych żywych ognisk kultu Bożego Miłosierdzia w mieście.

Historia obrazu odzwierciedla trudną drogę prowadzącą do kościelnej aprobaty kultu. W okresie zastrzeżeń dotyczących szerzenia nabożeństwa w formach wywodzących się z objawień św. Faustyny promienie na obrazie zostały zamalowane, a sam wizerunek na pewien czas usunięto ze świątyni. Dziś, z odtworzonymi promieniami, ponownie znajduje się w kościele i przypomina o historii rozwoju kultu Bożego Miłosierdzia w Białymstoku.

Homilię podczas Eucharystii wygłosił ks. Adam Szot, proboszcz parafii Najświętszego Serca Jezusa. Nawiązując do wspomnienia Matki Bożej Bolesnej, wskazywał na Maryję stojącą pod krzyżem Chrystusa.

„Chcemy dzisiaj podziękować Bogu za dar matczynej miłości, za miłość Maryi. Staliśmy się Jej dziećmi, bo Ona pod krzyżem Chrystusa wzięła nas pod opiekę. Wtedy, kiedy Jej serce najbardziej cierpiało, staliśmy się Jej ukochanymi dziećmi” – mówił.

Uczestnicy pielgrzymowania modlili się za wstawiennictwem Maryi, św. Judy Tadeusza, szczególnie czczonego w parafii Najświętszego Serca Jezusa, oraz bł. ks. Michała Sopoćki. Polecali Bogu dzieci, młodzież i wychowawców, prosząc o ducha mądrego wychowania oraz o zachowanie wiary i więzi z Chrystusem przez młode pokolenie.

Po Mszy św. pielgrzymi wyruszyli ulicami Białegostoku, odmawiając Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Pierwszym przystankiem był krzyż przy torach przy ul. Poleskiej. Czekali tam parafianie z kościoła pw. Świętej Rodziny wraz z proboszczem ks. Rafałem Kosikowskim.

Kapłan przypomniał wydarzenia z 9 marca 1989 r., kiedy w tym miejscu wykoleił się pociąg przewożący niebezpieczny chlor. Katastrofa mogła doprowadzić do ogromnego zagrożenia dla mieszkańców Białegostoku. Wzniesiony przy torach krzyż, jak głosi umieszczony na nim napis, mieszkańcy miasta postawili „ku pamięci i przestrodze”, ufni w Boże Miłosierdzie i wstawiennictwo ks. Michała Sopoćki.

Następnie pielgrzymi udali się w kierunku kaplicy Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego przy ul. Poleskiej. W drodze modlili się Koronką do Miłosierdzia Bożego i rozważali tajemnice różańcowe. Modlitwie towarzyszył śpiew scholi z parafii Świętej Rodziny.

Pielgrzymowanie zakończyło się modlitwą w kaplicy przy ul. Poleskiej. Uczestnicy polecali Bogu także abp. Józefa Guzdka, Metropolitę Białostockiego, w 22. rocznicę jego święceń biskupich, prosząc o Boże błogosławieństwo i potrzebne łaski w dalszej posłudze pasterskiej.

Kolejne spotkanie na szlaku bł. ks. Michała Sopoćki odbędzie się 27 września 2026 r. Rozpocznie je Msza św. o godz. 18.00 w kaplicy pw. św. Faustyny Kowalskiej i bł. Michała Sopoćki przy ul. Poleskiej 42 w Białymstoku.