Homilię wygłosił ks. prałat Roman Balunowski, proboszcz parafii pw. św. Kazimierza w Białymstoku. Przypomniał, że „początek listopada to czas szczególny w życiu Kościoła, gdy kierujemy naszą myśl ku Niebieskiemu Jeruzalem”. „Wpatrujemy się w tych, którzy dostąpili już chwały nieba, a w ufnej modlitwie powierzamy Bogu tych, którzy od nas odeszli” – mówił.

Podkreślił, że listopadowa modlitwa za zmarłych umacnia wiarę w życie wieczne. „Pomagają nam w tym słowa Mędrca z czasów Starego Testamentu, który zapewnia, że «dusze sprawiedliwych są w ręku Boga». Tę samą wiarę wzbudza w naszych sercach Jezus, mówiąc, że odchodzi, aby przygotować nam miejsce w domu Ojca, w którym mieszkań jest wiele. A św. Paweł przypomina, że jest to dom nie ręką uczyniony, lecz wiecznie trwały w niebie” – przypomniał ks. Balunowski.

Kaznodzieja zwrócił uwagę, że życie człowieka na ziemi jest pielgrzymką do wieczności. „Choć wydaje się ona rzeczywistością odległą, dzięki wierze już jej dotykamy, już się w nią zanurzamy” – zaznaczył. Jak dodał, dzieje się to w dużej mierze dzięki posłudze kapłanów, którzy „głosząc słowo Boże, sprawując sakramenty i podejmując dzieła miłości, przybliżają wieczność do człowieka, a człowieka do wieczności”.

Wspólnota modlących się w archikatedrze dziękowała Bogu za wszystkich biskupów i kapłanów archidiecezji, którzy pełnili tu swoją posługę i odeszli do wieczności. Ksiądz prałat przypomniał, że od ubiegłorocznego Dnia Zadusznego odeszło do Pana sześciu kapłanów białostockiego prezbiterium. „Poprzez ich życie i kapłańską posługę Bóg zasiał wiele dobra w ludzkich sercach. Za to dobro jesteśmy wdzięczni Bogu i zmarłym kapłanom” – mówił.

Podkreślił też, że pamięć o zmarłych duchownych zobowiązuje wspólnotę Kościoła do troski o owoce ich życia i pracy. „Naszą powinnością jest, by tego dobra nie zaprzepaścić, lecz je pomnażać, aby dzieła przez nich rozpoczęte trwały jako najpiękniejsza pamiątka ich życia” – apelował.

Na zakończenie kaznodzieja przypomniał, że każdy kapłan, tak jak każdy człowiek, nosił w sobie słabości i ograniczenia. „Dlatego modlimy się za nich nie tylko z tradycji, ale z potrzeby serca, prosząc Boga, by darował im wszelkie winy, a przyjęte przez nich dobro nagrodził wiecznym szczęściem, które – jak ufamy – stanie się także naszym udziałem” – zakończył ks. Balunowski.

„Bardzo dziękuję za dzisiejszą obecność i modlitwę wszystkim duchownych i wiernym, którzy wypełnili nasza archikatedrę” - powiedział na zakończenie celebracji abp Józef Guzdek. Metropolita białostocki podkreślił, jak ważna jest wdzięczność i modlitewna pamięć wobec tych, „dzięki którym sprawowane są sakramenty i głoszone jest Słowo Boże”.

Mszę św. koncelebrował bp Henryk Ciereszko oraz kilkudziesięciu kapłanów. Na Mszę św. przybyła wspólnota seminarium duchownego, siostry zakonne oraz mieszkańcy Białegostoku.

Po zakończonej Eucharystii odmówiono za zmarłych duchownych archidiecezji modlitwę „Anioł Pański”, a następnie w krypcie katedralnej, przy grobach abp. Edwarda Kisiela, pierwszego metropolity białostockiego, abp. Stanisława Szymeckiego i abp. Edwarda Ozorowskiego odśpiewano modlitwę „Salve Regina”.

Od ubiegłorocznej modlitwy za zmarłych biskupów i kapłanów archidiecezji do Domu Ojca odeszli: ks. kan. Antoni Szczęsny, ks. prał. Józef Zabielski, ks. kan. Andrzej Bielak, ks. Andrzej Dębski, ks. kan. Andrzej Sadowski i ks. kan. Józef Jaroma.