Rozpoczynając Eucharystię abp Guzdek podkreślił, że modlitwa za ofiary katastrofy smoleńskiej powinna iść w parze z odpowiedzialną refleksją o przyszłości narodu i Ojczyzny. Zaznaczył, że pamięć o tragedii smoleńskiej zobowiązuje do wyciągania wniosków i troski o dobro wspólne, aby podobne wydarzenia nigdy się nie powtórzyły.

Zwrócił uwagę na potrzebę jedności w życiu narodowym, zachęcając, by „w sprawach zasadniczych stanowić jedno i mówić jednym głosem”. Przypomniał, że wszelkie podziały osłabiają wspólnotę. Wskazał, że nawet trudne doświadczenia mogą prowadzić do dobra, jeśli uczą współpracy i odpowiedzialności.

Nawiązując do słów Jezusa z Wieczernika, metropolita białostocki przypomniał, że jedność jest jednym z najważniejszych zadań chrześcijan. Podkreślił, że modlitwa pomaga człowiekowi na nowo odkrywać właściwą drogę i kształtować swoje postawy według Ewangelii.

Wezwał zgromadzonych w archikatedrze, by unikali słów oraz postaw pogłębiających podziały. Zachęcił ich także, aby stawali się „apostołami pojednania” w codziennym życiu, wnosząc swój wkład w odbudowę jedności we wspólnocie narodowej.

Homilię wygłosił ks. ppłk. Maksymilian Jezierski, proboszcz parafii garnizonowej w Białymstoku. Przypomniał, że w życiu są wydarzenia, które pozostają w pamięci na zawsze – do takich należy 10 kwietnia 2010 roku. „Tej godziny, tej minuty i tego dnia nie da się zapomnieć” – mówił, wskazując, jak nagle tragedia smoleńska zatrzymała codzienność całego narodu.

Podkreślił, że był to moment szczególnej jedności Polaków, którzy – mimo różnic – potrafili być razem. „Jak bardzo jednoczyliśmy się w tym momencie jako Polacy” – wspominał, dodając, że ofiary katastrofy łączyło dobro Ojczyzny i pamięć historyczna. Przywołał także osobiste doświadczenie z Warszawy, gdzie widział tłumy modlących się i oddających hołd zmarłym.

Kaznodzieja zauważył jednak, że z biegiem lat ta jedność osłabła. Odwołując się do Ewangelii, przypomniał, że podobnie uczniowie po śmierci Jezusa wrócili do codzienności, pełni smutku i zagubienia. Podkreślił, że Chrystus Zmartwychwstały przychodzi także dziś, aby być obecnym w ludzkich lękach i na nowo budować wspólnotę.

Centralnym przesłaniem homilii była potrzeba odbudowy jedności. „Jezus pokazuje, że we wspólnocie jest siła” – mówił, wskazując, że największym zagrożeniem są podziały i spory. Zachęcał, by mimo różnic szukać tego, co łączy, zwłaszcza w sprawach fundamentalnych, jak dobro Ojczyzny.

Na zakończenie homilii wezwał wiernych, by czerpali siłę z Eucharystii, która pomaga wytrwać w trudnościach i budować jedność. Przywołał świadectwo wdowy po jednej z ofiar katastrofy, która dzięki wierze i regularnemu uczestnictwu we Mszy św. odnalazła siłę, by się nie poddać. Kapłan zachęcił, by podobnie dziś stawać się świadkami jedności w życiu społecznym i narodowym.

W wspólnej modlitw wraz z wiernymi uczestniczyli przedstawiciele władz i służb mundurowych.

Rocznicowe uroczystości rozpoczęły się przed pomnikiem poświęconym ofiarom katastrofy, usytuowanym przy kościele pw. św. Rocha. O godz. 8.41 wieńce i znicze złożyli najwyżsi przedstawiciele władz wojewódzkich, miejskich oraz służb mundurowych, a także posłowie, radni miejscy i wojewódzcy.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu TU-154M pod Smoleńskiem zginęło 96 osób, w tym Prezydent Lech Kaczyński z małżonką Marią. Delegacja udawała się na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Śmierć poniosło czterech Białostoczan: Ryszard Kaczorowski, ostatni prezydent RP na uchodźstwie; Krzysztof Putra, wicemarszałek Sejmu; Justyna Moniuszko, stewardessa oraz abp Miron Chodakowski, prawosławny ordynariusz Wojska Polskiego.