Ostatnie tegoroczne spotkanie rozpoczęło się w kaplicy pw. św. Faustyny i bł. Michała Sopoćki przy ul. Poleskiej. To miejsce szczególnie związane z błogosławionym, który w ostatnich latach życia posługiwał tu i pracował na rzecz szerzenia kultu Bożego Miłosierdzia.

Witając uczestników Eucharystii, ks. Rafał Kosikowski zachęcił do wdzięczności za owoce kolejnych etapów pielgrzymowania oraz do podejmowania dzieł miłosierdzia w codziennym życiu.

„Dziękujemy Panu Bogu za Jego miłosierdzie i prośmy Go, byśmy byli miłosierni w naszym życiu, we wspólnotach, pracy i codzienności” – mówił.

W homilii nawiązał do ewangelicznej przypowieści o dwóch synach, których ojciec posłał do pracy w winnicy. Podkreślił, że o odpowiedzi na Boże wezwanie świadczą czyny, a nie same deklaracje.

„Pan Jezus uczy nas, że to nie deklaracja słowna czy pozorna pobożność, ale realna wewnętrzna przemiana i podjęcie Bożego wezwania otwierają drzwi do Królestwa Niebieskiego” – zaznaczył. Wskazał, że przypowieść pomaga zrozumieć zarówno tajemnicę Bożego Miłosierdzia, jak i życie jego niestrudzonego głosiciela, bł. ks. Michała Sopoćki.

Kaznodzieja przypomniał, że Bóg nie przekreśla człowieka z powodu jego przeszłości, błędów czy niewierności. Czeka na nawrócenie i daje możliwość rozpoczęcia życia na nowo. „Boże miłosierdzie to zawsze otwarte serce i ramiona Ojca, który wiernie czeka na powrót dziecka” – mówił.

Ukazując postać ks. Sopoćki, podkreślił, że jako spowiednik i kierownik duchowy św. Faustyny znał przemieniającą moc Bożego Miłosierdzia. Na powierzone mu zadanie odpowiedział wytrwałą pracą: zabiegał o namalowanie obrazu Jezusa Miłosiernego, ustanowienie święta Bożego Miłosierdzia oraz powstanie Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego. Mimo niezrozumienia i trudności pozostawał wierny Kościołowi, a w swoich dziełach teologicznych uzasadniał potrzebę rozwoju kultu.

Ks. Kosikowski wskazał na dwa fundamenty życia błogosławionego: bezgraniczną ufność Bogu oraz żywą wiarę, wyrażającą się w działaniu. Zachęcał do naśladowania go przez czyny miłosierdzia, przebaczenie i posłuszeństwo woli Bożej.

„Niech serce każdego z nas napełni się przekonaniem, że Boże miłosierdzie jest niewyczerpanym źródłem nadziei, a nasza praca, choćby była cicha i niezauważalna dla świata, ma ogromną wartość w oczach miłosiernego Ojca” – zakończył.

W modlitwie wiernych proszono m.in. o odwagę w głoszeniu orędzia Bożego Miłosierdzia oraz o zdrowie dla bp. Henryka Ciereszki, który z powodu choroby nie mógł przewodniczyć Eucharystii i procesji.

Na zakończenie Mszy św. ks. Kosikowski podziękował uczestnikom, a także proboszczom i wikariuszom parafii znajdujących się na szlaku za przygotowanie kolejnych spotkań. Wyraził wdzięczność policjantom za czuwanie nad bezpieczeństwem pielgrzymów. Szczególne podziękowania skierował do Sióstr Jezusa Miłosiernego, które 30 września będą obchodzić trzydziestolecie posługi w Białymstoku.

Po Eucharystii wierni wyruszyli z relikwiami bł. Michała Sopoćki do Sanktuarium Miłosierdzia Bożego. Procesję poprzedzali czciciele Miłosierdzia Bożego niosący znak pielgrzymowania szlakiem. Uczestnikom towarzyszyli ks. Rafał Kosikowski, ks. Andrzej Kozakiewicz, kustosz sanktuarium, kapłani obu parafii oraz Siostry Jezusa Miłosiernego.

Podczas przejścia ulicami miasta pielgrzymi odmawiali Koronkę do Miłosierdzia Bożego, prowadzoną przez siostry, oraz śpiewali pieśni wraz ze scholą, przy akompaniamencie gitary.

W sanktuarium ks. Andrzej Kozakiewicz poprowadził Litanię do bł. ks. Michała Sopoćki oraz modlitwę za jego wstawiennictwem. Wierni modlili się również w intencjach Ojca Świętego.

Zakończenie pielgrzymowania szlakiem „Śladami bł. ks. Michała Sopoćki” wpisało się w Dni Patronalne Miasta Białegostoku, przygotowując uczestników do liturgicznego święta błogosławionego, obchodzonego 28 września.