Metropolita białostocki, nawiązując do opisu Męki Pańskiej, zwrócił uwagę na dwa rodzaje odwagi, które ujawniają się w dramacie Wielkiego Tygodnia. Pierwszą nazwał zuchwałością ludzi złych i okrutnych, którzy zadali Jezusowi cierpienie i doprowadzili Go na śmierć. Drugą określił jako odwagę dobra, widoczną w postawie tych, którzy okazali Chrystusowi współczucie i bliskość. Jej wyraz dali Weronika, Szymon z Cyreny oraz Maryja, św. Jan i niewiasty trwające pod krzyżem.
Jak podkreślił arcybiskup, te dwie postawy można dostrzec także dziś. „Są ludzie, którzy kłamią i oczerniają, ubliżają i poniżają, zapominając o własnej słabości” – mówił, wskazując na zuchwałość, która rani innych. Jednocześnie przypomniał, że istnieją również ludzie wrażliwi i szlachetni, którzy potrafią dostrzec dobro w drugim człowieku i odróżnić grzech od grzesznika.
W dalszej części homilii abp Guzdek nawiązał do wezwania Papieża Leona XIV do „rozbrojenia języka”. Zachęcił wiernych, by spojrzeli na swoje słowa i sposób komunikacji w codziennym życiu. Przypomniał, że chrześcijanin jest wezwany do unikania oszczerstw, obmowy i pochopnych sądów, a także do odpowiedzialności za każde wypowiedziane słowo.
„Zanim nasze usta złożą pocałunek miłości na Chrystusowym krzyżu, zapytajmy samych siebie, czy nauczyliśmy się ważyć słowa i pielęgnować uprzejmość” – mówił metropolita, wskazując na potrzebę rachunku sumienia, który obejmuje życie rodzinne, zawodowe, obecność w mediach i relacje społeczne.
Arcybiskup podkreślił, że prawdziwa adoracja krzyża nie może ograniczyć się do gestów. Wzywał do autentycznej przemiany serca i żalu za grzechy, szczególnie te popełniane słowem. „Uznanie swojej słabości przed Bogiem i stawanie w prawdzie przed samym sobą to autentyczna odwaga, pełna pokory” – zaznaczył.
Podczas wielkopiątkowej Liturgii Męki Pańskiej odśpiewano Mękę Pańską według św. Jana. Poprzedziło ją czytanie z Księgi proroka Izajasza, tzw. czwarta pieśń Cierpiącego Sługi Jahwe i fragment Listu do Hebrajczyków. Gest przyklęknięcia i chwila ciszy, która następuje w czasie proklamacji Męki Pańskiej wskazują, że poprzez liturgię nie tylko przypominamy sobie zbawcze wydarzenia, ale uobecniamy je „tu i teraz”. Zwieńczeniem liturgii słowa była uroczysta modlitwa powszechna.
Centralnym wydarzeniem liturgii wielkopiątkowej jest adoracja krzyża. Przed ołtarz wniesiony został krzyż zasłonięty fioletowym suknem. Metropolita stopniowo odsłaniał jego ramiona, trzykrotnie śpiewając: „Oto drzewo krzyża, na którym zawisło zbawienie świata”, na co wierni odpowiadali: „Pójdźmy z pokłonem”.
Następnie poprzez ucałowanie abp Guzdek, kapłani, siostry zakonne, służba liturgiczna oraz zgromadzeni wierni oddali cześć krzyżowi.
Choć w Wielki Piątek Kościół nie sprawuje Eucharystii, to uczestnicy liturgii mogą przyjąć Komunię św. – prawdziwe Ciało Chrystusa, wydane za ludzi na drzewie krzyża.
Ostatnią częścią liturgii Wielkiego Piątku była procesja do Grobu Pańskiego. W bocznej kaplicy archikatedry wystawiony został Najświętszy Sakrament w monstrancji okrytej białym welonem – symbolem całunu, w który owinięto ciało zmarłego Chrystusa. Wierni będą adorować tam Najświętszy Sakrament do późnych godzin wieczornych.
Śpiewom podczas liturgii przewodniczyła schola Adonai.
