Arcybiskup rozpoczął homilię od przypomnienia, że mieszkańcy Podlasia od pokoleń szli do Ostrej Bramy „jak do Matki”, by opowiedzieć Jej o codzienności: o radości, o troskach, o decyzjach, które zmieniały życie. Podkreślił, że dla wielu to właśnie tam dojrzewały powołania kapłańskie, małżeńskie czy zakonne, a w chwilach lęku matki wręczały synom małe wizerunki Ostrobramskiej Pani, wierząc, że Maryja wyprosi dla nich ocalenie.

Zatrzymał się przy symbolice wileńskiego obrazu umieszczonego w miejskiej bramie. Powiedział, że ten gest – Maryi wychodzącej niejako „na ulicę” – mówi o Jej bliskości z każdym, kto przechodzi z bagażem codzienności. Jej pochylona głowa i otwarte oczy przypominają, że słucha człowieka i przynosi jego prośby przed oblicze Jezusa.

Abp Guzdek wspomniał o historii kultu w archidiecezji, naznaczonej dramatem powojennej granicy i utraty przez Polskę ziem wschodnich. Przypomniał, jak abp Romuald Jałbrzykowski, zmuszony przez sowiecką władzę do opuszczenia Wilna, zabrał jedynie obraz Matki Miłosierdzia i kilka ksiąg. Wszystko, co miało się zacząć na nowo w Białymstoku – struktury diecezji, seminarium, duszpasterstwo – powierzył Jej opiece.

Przypomniał też słowa kard. Karola Wojtyły z 1977 r., gdy podczas nałożenia koron na białostocki wizerunek powiedział, że tutejsze sanktuarium jest „przedłużeniem i kontynuacją wielkiego doświadczenia wiary z Ostrej Bramy”. Dzięki temu kult Maryi przeniknął duchowość tutejszego Kościoła i stał się jednym z jego najbardziej rozpoznawalnych rysów.

Metropolita dziękował dziś wszystkim, którzy przez lata przekazywali wiarę – biskupom, kapłanom, siostrom zakonnym, ale w szczególny sposób rodzinom, „które nawet w najtrudniejszych czasach, wrogich Kościołowi katolickiemu, przekazywały wiarę, uczyły pacierza i prowadziły swoje dzieci na spotkanie z Jezusem i Jego Matką w kolejnych parafiach i świątyniach powstających w naszej diecezji”.

Mówił także o współczesności: o pięknej praktyce codziennej modlitwy przed obrazem Matki Miłosierdzia, o licznych pielgrzymach przychodzących w ciszy, często z bagażem cierpienia, oraz o owocach tych spotkań. Najczęstszym, jak zauważył, jest pragnienie nawrócenia i powrót do sakramentu pokuty. Z wdzięcznością wspomniał księży, którzy codziennie spowiadają w katedralnych konfesjonałach.

W drugiej części homilii arcybiskup przeszedł do ważnego i bardzo aktualnego tematu: odpowiedzialności za czystość wiary. Przypomniał, że pobożność maryjna to skarb Kościoła, ale jednocześnie przestrzeń wymagająca troski.

Wyjaśnił, dlaczego Kościół odrzuca określenie Maryi jako „Współodkupicielki”: to Chrystus jest jedynym Zbawicielem człowieka i to On przyniósł światu odkupienie przez swoją krew, Maryja zaś współdziałała w tym dziele jako Matka, jako Ta, która stała pod krzyżem, i jako Ta, która trwała z Apostołami w modlitwie – Jej zadaniem jest prowadzić do Syna, a nie zastępować Jego zbawczej mocy.

Abp Guzdek odniósł się do fragmentu watykańskiej „Noty doktrynalnej dotyczącej niektórych tytułów maryjnych odnoszących się do współpracy Maryi w dziele zbawienia”, która przestrzega przed tworzeniem fałszywych obrazów Maryi, między innymi takich, które sugerują, że miałaby chronić człowieka przed sprawiedliwością Boga. Wyjaśniał, że jest to sprzeczne z Ewangelią, gdyż Bóg jest miłością, a misją Jezusa nie było potępienie świata, lecz zbawienie go. Podkreślił, że zdrowa pobożność maryjna to ta, która opiera się na słowie Bożym, uczy zaufania Chrystusowi i prowadzi do nawrócenia.

„Maryja wstawia się za nami, ukazując Chrystusowi nasze braki, potrzeby i cierpienia, aby On mógł działać swoją boską mocą. Matka Jezusa zachęca nas mówiąc: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2, 5), i w ten sposób pomaga nam otworzyć się na działanie Bożej łaski. Ona pragnie dla nas dobra i prosi o nie razem z nami” – podkreślił arcybiskup.

Metropolita podziękował wiernym za ich dojrzałą i zakorzenioną w nauce Kościoła pobożność maryjną. A na koniec zawierzył archidiecezję Matce Miłosierdzia, prosząc, by „prowadziła wszystkich drogami wiary przez życie ziemskie ku życiu wiecznemu”.

Na zakończenie uroczystej Eucharystii ks. kan. Ireneusz Korziński – kanclerz kurii, ogłosił tegorocznych laureatów Medalu „Mater Misericordiae”. Zaznaczył, że wyróżnienie to jest wyrazem wdzięczności Kościoła białostockiego wobec osób i wspólnot, które wnoszą szczególny wkład w życie religijne, duszpasterskie, katechetyczne, charytatywne i społeczne archidiecezji.

Medal „Mater Misericordiae” w tym roku otrzymały:

Siostry ze Zgromadzenie Służebnic Matki Dobrego Pasterza – za 130 lat posługi w Kościele białostockim, zwłaszcza za otoczenie opieką Białostockiego Seminarium Duchownego, prowadzenie domów dziecka, ośrodków wychowawczych i świetlic socjoterapeutycznych, wspieranie rodzin oraz dyskretną pracę na rzecz potrzebujących i zaangażowanie w katechezę.

Dr Elżbieta Młyńska – za wieloletnią służbę na polu katechezy, współtworzenie Wydziału Katechetycznego, formację katechetów świeckich i zakonnych, promocję wolontariatu i apostolatu misyjnego, liczne publikacje oraz rozwijanie dzieła biblijnego MESS'AJE. Podkreślono również jej niedawny wybór na wiceprezydenta Międzynarodowego Stowarzyszenia MESS'AJE.

Zofia Jackowska z parafii św. Andrzeja Boboli w Białymstoku – za oddanie sprawom parafii, inicjatywy modlitewne i charytatywne, zdecydowaną obronę życia dzieci nienarodzonych, modlitwę za kapłanów i o powołania oraz świadectwo w codziennym życiu.

Teresa Zborała z parafii Ducha Świętego w Białymstoku – za aktywną obecność w życiu religijnym wspólnoty, trzy dekady posługi w parafialnym Caritas, wytrwałość, wrażliwość i pomoc niesioną potrzebującym.

Po wręczeniu medali głos zabrał abp Józef Guzdek. Przypomniał, że duchowe dziedzictwo Białegostoku wyrasta z maryjnego zawierzenia, które przed osiemdziesięciu laty dotarło tu wraz z przybyciem metropolity wileńskiego.

Podkreślił, że Maryja prowadziła Kościół białostocki przez najtrudniejsze lata i prowadzi go także dziś. Zachęcił, by pozostać „ludźmi zawierzenia”, czujnymi wobec pseudonabożeństw budowanych jedynie na emocjach, oraz by ufać nauczaniu Kościoła i Ojca Świętego.

Przed końcowym błogosławieństwem raz jeszcze podziękował wszystkim obecnym za wiarę, pobożność i codzienne świadectwo życia chrześcijańskiego w rodzinach, szkołach, na uczelniach i w miejscach pracy.